Szkoda! Przegrywamy z Zagłębiem
Unia Oświęcim przegrała przed własną publicznością z Zagłębiem Sosnowiec 2:3, choć w wielu fragmentach spotkania to biało-niebiescy nadawali ton grze. Bliżej brązowego medalu są teraz Sosnowiczanie, którzy rywalizację mogą zakończyć już w czwartek przed własną publicznością.
Pierwsza tercja upłynęła pod znakiem niewykorzystanych okazji Unii. Erik Ahopelto już na początku meczu znalazł się w świetnej sytuacji po podaniu zza bramki, jednak jego strzał nie zaskoczył bramkarza rywali. Swoich szans nie wykorzystali także Roman Rác i Andreas Söderberg, choć aktywny Ołeksandr Peresunko dobrze kreował grę ofensywną.
Unia była blisko przełamania również w kolejnych minutach, ale brakowało skuteczności i zimnej krwi pod bramką przeciwnika. Jednocześnie defensywa gospodarzy musiała zachować czujność, jednak Linus Lundin spisywał się pewnie i długo utrzymywał bezbramkowy remis.
W drugiej tercji to goście objęli prowadzenie, wykorzystując chwilę nieuwagi obrony Unii. Gospodarze starali się szybko odpowiedzieć – bliski wyrównania był Ahopelto, który znalazł się w sytuacji sam na sam, ale ponownie lepszy okazał się bramkarz rywali. Niedługo później Zagłębie podwyższyło wynik, co jeszcze bardziej skomplikowało sytuację Oświęcimian.
Mimo niekorzystnego wyniku Unia nie odpuszczała. Szansa na kontaktowego gola pojawiła się jeszcze przed przerwą, gdy biało-niebiescy grali w przewadze, jednak zabrakło precyzji przy niemal pustej bramce. To był moment, który mógł odmienić losy spotkania.
Po przerwie gospodarze ruszyli do odrabiania strat. Najpierw Nick Moutrey wykorzystał dobre podanie zza bramki, a następnie Ołeksandr Peresunko efektownym rajdem doprowadził do wyrównania, przywracając nadzieję kibicom w Oświęcimiu.
Radość nie trwała jednak długo. Zaledwie kilkadziesiąt sekund później Unia popełniła błędy w defensywie, które rywale bezlitośnie wykorzystali, zdobywając decydującą bramkę. Mimo walki do końca, biało-niebiescy nie zdołali już odpowiedzieć i musieli uznać wyższość Zagłębia.
KS Unia Oświęcim – ECB Zagłębie Sosnowiec 2:3 (0:0, 0:2, 2:1)
0:1 Jere Jokinen – Aleksi Hämäläinen, Michał Bernacki (27:07),
0:2 Sebastian Brynkus – Jan Sołtys, Victor Björkung (35:38),
1:2 Nick Moutrey – Ołeksandr Peresunko, Roman Rác (40:27),
2:2 Ołeksandr Peresunko – Damian Tyczyński (56:44),
2:3 Jere Jokinen – Aleksi Hämäläinen, Michał Bernacki (57:08).
Sędziowali: Marcin Polak, Paweł Breske (główni) – Mateusz Kucharewicz, Michał Żak (liniowi).
Minuty karne: 2-2.
Strzały: 32-33.
Widzów: 1500.
Stan rywalizacji (do dwóch zwycięstw): 1:0 dla Zagłębia.
Kolejny mecz: w czwartek o 18:00 w Sosnowcu.
Unia Oświęcim: L. Lundin – A. Söderberg, A. Mäkelä; N. Moutrey, R. Rác, O. Peresunko – J. Morrow, R. Scarlett; M. Partanen, V. Heikkinen, E. Ahopelto – R. Diukow, L. Matthews (2); M. Kusak, D. Tyczyński, S. Petráš – J. Kubeš, M. Mościcki; K. Prokopiak, Ł. Krzemień, A. Ziober.
Trener: Róbert Kaláber
Zagłębie: N. Halonen – M. Sozanski, B. Ciura; M. Bernacki, A. Hämäläinen, J. Jokinen – M. Naróg, J. Wanacki; A. Chmielewski, M. Roine, J. Piipponen – K. Biłas, V. Björkung; V. Sirkiä, J. Alanen, A. Gromadzki – D. Nahunko, M. Kotlorz; S. Brynkus, J. Enlund, J. Sołtys.
Trener: Matias Lehtonen



































































