Sarnik: Hokej mocno się zmienił

Teraz w hokeju bardzo ważna jest dynamika. Te pierwsze trzy-cztery kroki, które pozwalają odjechać rywalowi – powiedział Piotr Sarnik. Z drugim trenerem Re-Plast Unii Oświęcim porozmawialiśmy o przygotowaniach do sezonu, zbliżających się urlopach oraz planowanych meczach sparingowych.


Panie trenerze, na wstępie poprosiłbym o krótkie podsumowanie okresu przygotowań. Co już za wami?

– Pierwsze dwa tygodnie miały wymiar adaptacyjny. Owszem pojawiały się elementy siłowe, ale generalne chodziło nam o to, by przygotować organizmy do wysiłku.

Na początku mieliśmy trochę treningów tlenowych, bo trzeba było zbudować tę bazę. Postanowiliśmy wykonać testy: Wingate i Vo2Max, a najlepiej je zrobić właśnie po wspomnianym okresie adaptacyjnym.

Trenujemy dwufazowo w każdy poniedziałek, czwartek i piątek. Z kolei we wtorek i w środę spotykamy się tylko raz. Pracujemy także w co drugą sobotę, bo nie chcemy, żeby przerwa między treningami wynosiła trzy doby.

Co ważne, podzieliliśmy zespół na dwie grupy. Młodzi zawodnicy potrzebują treningu nieco innego od tego, który realizują gracze nieco lepiej przygotowani. Nie można stosować jednej intensywności, bo ten trening mógłby niektórych dosłownie skatować i spowodować liczne urazy. Dążymy do tego, by zindywidualizować każdy trening. Ania Bieniec, która jest specjalistką z zakresu motoryki, przygotowuje specjalne rozpiski dla każdego z graczy, by popracowali nad tym, by nadrobić pewne braki.

Obecność trenera kondycyjnego jest chyba niezwykle ważna?

– Sam grałem w hokeja i wiem, że w okresie letnim nie byłem prowadzony w odpowiedni sposób. Uważam, że obecność specjalisty z zakresu motoryki jest niezwykle pomocna. Dlaczego? Bo zna się na fizjologii ruchu i wysiłku. Wie, jakie ścięgna pracują przy odpowiednim ćwiczeniu i edukuje hokejowych trenerów, jak i samych graczy.

Hokej mocno się zmienił. Teraz bardzo ważna jest dynamika. Te pierwsze trzy-cztery kroki, które pozwalają odjechać rywalowi. Jeśli masz dobry start, to poradzisz sobie w naszej lidze.

Do kiedy potrwa drugi etap?

– Do 2 lipca, a potem zawodnicy udadzą się na 20-dniowe urlopy. Żeby była jasność, nie będzie to czas błogiego odpoczynku. Każdy z nich dostanie program, dzięki któremu podtrzyma to, co już wypracował. W profesjonalnym sporcie nie da się przez dwa tygodnie bezczynnie leżeć. Każdy ze sportowców wie, że czas wakacji wiąże się z aktywnym wypoczynkiem. Mam tu na myśli przebieżki, wyjście na rower, pracę w siłowni czy nawet na basen.

Kiedy wyjdziecie na lód?

– Po urlopie będziemy mieli kilka dni adaptacyjnych, by spokojnie wrócić do obciążeń i jeśli nie będzie opóźnień związanych z mrożeniem tafli, to na lodzie powinniśmy zameldować się w ostatnich dniach lipca.

Zapewne powoli dopinacie też terminarz meczów sparingowych…

– Dokładnie. Na razie mamy dopięte trzy spotkania: dwumecz z AZ-etem Hawierzów oraz spotkanie na własnym lodzie z KH Energą Toruń. Działacze pracują jeszcze nad organizacją turnieju, który wpisałby się w obchody 75-lecie powstania klubu.

Fajnie byłoby zmierzyć się z ekipami zza granicy, ale wiemy, że w obecnych czasach jest o to bardzo trudno. Chcielibyśmy zmierzyć się też z czołowymi drużynami z Polski. Myślę, że w najbliższym czasie działacze przedstawią szczegóły na ten temat.



Comments are closed.